Fairy lights- Original song

Kochani, zapraszam do posłuchania świątecznej piosenki mojego autorstwa:) Święta minęły, za chwilę odrodzą się na nowo:) Zapiszemy je tradycją i otwartym sercem:) Przeżywanie Świąt zmienia się wraz z wiekiem, umiejętność radowania się przybiera szlachetny kształt dodając nam głębszego spojrzenia:) Życzę Wam ciepła, miłości:), zrozumienia i zdobywania szczytów marzeń:) Niech Nowy Rok uśmiecha się do Was każdym dniem:) Nigdy nie traćcie nadziei i wiary:) Pielęgnujcie chwile:)

cudowne lata

O wiośnie nie napiszę, zima sprytnie  zabarykadowała jej drzwi. Za oknem nieciekawie; za to w sercu wiosna:) promienieje najwspanialszym okresem w życiu:) – dzieciństwa:)))). Wiersz napisałam kilka lat temu:). Wtedy to rymy sklejały moje myśli, teraz rym zdarza mi się  sporadycznie;). Poniższe zdjęcie przedstawia mojego najukochańszego  brata  Bartka i mnie ( małą beksę:).  Bartek jest nieoceniony, potrafi mnie rozbawić i zawsze mogę na niego liczyć, każdego doła zasypie swoim niepowtarzalnym temperamentem:) i nawet upiecze  pyszne mufinki:))
maluchy

cudowne-lata-grafika

 

 

Charlie cont. serce istnienia

Mojej kochanej  sis Jo i  słodkiej Charlie

cottony

maleńki kryształek przepłynął

budząc

najsubtelniejszą z miłości

 

w oczach zabłysły

świątynie światła

rozkosze szlachetnej nadziei

 

bez namysłu

rozpostarłaś skrzydlaste ramiona

darując schronienie i ciepło doskonałe

 

tuląc słodkiego aniołka

ciepłem pomnożonej miłości

odgadujesz tętno

serca istnienia

 

Charlie

wiersz dedykuję mojej siostrze  Jo

i jej słodkiej tajemnicy

  • „Matka byłaby zdolna wymyślić szczęście, aby je dać swoim dzieciom.” (Madeleine Delbrer)

kiedy zamieniasz się w dom

w oczach płoną

świece szczęścia

 

serce ogrzewa

przeczysty skarb

rozbrzmiewając głęboki rytm spełnienia

 

myśli świecą aureolą

wokół kwitnącej miłości

najdelikatniejsze wołając westchnienie

 

rozpieszczana błogostanem

powoli

rozpościerasz skrzydła

 

troskliwie wyczekując

pocałunku światła

dotyku kryształowej miłości

 

 

Charlie, Charlie - Kopia - Kopia

 

latość

 

latość


kolorowe wstążki

powiewają

w warkoczach lata

 

pośród kwitnącej nadziej

mkniesz spojrzeniem

bezgłośnie niczym ważka

zatrzymujesz piękno

 

oddech faluje

w żywym obrazie

ziemia pulsuje

 

uśmiechasz się

ściskając w dłoni promyk słońca

który ożywił spragniony kwiat

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑